SustainabilityStore locatorchevron-down
My accountchevron-down
Your shopping cart
Shipping calculated at checkout
Tax calculated at checkout
Subtotal
0,00€

Total
0,00€
We accept:

Lekcja życia od psów zaprzęgowych

Fjällräven Polar
Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

Fotograf dzikiej przyrody, George McKenzie Jr., przebył 300 km przez arktyczne pustkowie, dzięki wsparciu psów zaprzęgowych i własnemu pozytywnemu nastawieniu.
Fotograf dzikiej przyrody George McKenzie Jr. zabiera nas w podróż za koło podbiegunowe, gdzie przemierzył 300 km psim zaprzęgiem w ramach Fjällräven Polar. „Adrenalina! Mam gęsią skórkę, kiedy tylko o tym pomyślę. To było niesamowite”.
George wychował się w Bed-Stuy na wschodnim Brooklynie, więc nic nie mogło go przygotować na spotkanie z „białą ciemnością” (tzw. white-out) występującą na wręcz pustynnym krajobrazie szwedzkiej Laponii.“Masy śniegu” zasypują po pas jego mierzące prawie 190-centymetrowe ciało. Jest zaskoczony, że tak mały samolot mógł wylądować podczas tak gwałtownej burzy. Jest TAK DUŻO ŚNIEGU. Jego instynkt, jak zawsze, każe mu być wdzięcznym za to doświadczenie oraz wspierać wszystkich dookoła siebie dobrodusznym żartem.
Życie Georga to cała seria miejsc, do których dotarł, a o których nigdy by nie pomyślał, że się w nich znajdzie. Cechy, które pozwiliły mu odnaleźć się w brooklińskiej rzeczywistości – pozytywne nastawienie, przyjacielskość i przekomarzanie się – pozwoliły mu też na rozwój i dotarcie do tych miejsc. To właśnie tak chłopak z miasta rozpoczął swoją niezwykłą karierę fotografa przyrody. Mieszkając na Brooklynie, fotografował modę i tworzył portrety celebrytów oraz pracował na pół etatu w sklepie fotograficznym. Pewnego dnia do sklepu wszedł klient i zaczął się z nim targować o cenę najtańszej torby na aparat, podczas gdy miał przewieszony przez ramię aparata Leica za 30 000 dolarów. George obrócił kłopoty z obsługą klienta w zabawną sytuację, sprawiając wrażenie dobroci i uroku. Kiedy George dowiedział się, że klient to ceniony fotograf National Geographic Charlie Hamilton, to Hamilton był gotów przyjąć Georga jako swojego asystenta. Następnie George otrzymał grant National Geographic, dzięki któremu zaistniał jako fotograf, który widzi przyrodę tam, gdzie większość widziała tylko szkodniki – w szczurach i gołębiach Nowego Yorku.
Odnalazł swoje powołanie przy obserwacji zwierząt. „Ludzie zawsze będą ludźmi. Są dziwni. Są kapryśni. Ale zwierzęta, jeśli studiujesz je wystarczająco długo i zrozumiesz ich zachowanie, ich wzorce, jeśli się tego nauczysz i zrozumiesz, zmieni to twoje życie. Zmieni to twoją duszę”. Od swoich gołębi nauczył się pracy zespołowej. „Gołębie to rodzina. Kiedy widzisz stado razem, są razem z jakiegoś powodu. Wszyscy chronią wszystkich”.

Zwierzęta, jeśli studiujesz je wystarczająco długo i zrozumiesz ich zachowanie, ich wzorce, jeśli się tego nauczysz i zrozumiesz, zmieni to twoje życie. Zmieni to twoją duszę.

Kiedy rozpoczął się codzienny rygor wyprawy Fjällräven Polar, George szybko zdał sobie sprawę z tego, że sposób myślenia gołębi był kluczem do sukcesu, a nawet do przetrwania. Ponieważ „jedno jabłko może zepsuć całą skrzynię dobrych jabłek” George zaczął chronić swoją super moc – niezłomną pozytywność – poprzez niepodważalną dbałością o siebie. Spędzanie od ośmiu do dziesięciu godzin dziennie powożąc psim zaprzegiem na mrozie oznacza, że jesz, kiedy tylko wstajesz, niezależnie od tego, czy jesteś głodny, czy nie. W tak ekstremalnych warunkach zespół nie może sobie pozwolić na to, aby choć jedna osoba była nieszczęśliwa, ponieważ nie ma energii. „Musisz dać z siebie wszystko. Nie jesteś tu sam, a życie każdej osoby zależy od pozostałych”.
Nauczył się również, z resztą jak każdy uczestnik Fjällräven Polar, że sukces zespołu zależy od dobrego samopoczucia jego psich współtowarzyszy. Dbanie o psy jest dbaniem o siebie. „Zanim zjedliśmy, zanim zrobiliśmy cokolwiek innego, każdy z nas musiał zaopiekować się swoimi sześcioma psami”. W psach George dostrzegł samego siebie. Ich obserwacja mogłaby być opowieścią o nim. „Te psy mają najlepszą etykę pracy i najlepsze nastawienie, jakie kiedykolwiek widziałem u żywej istoty”.
Zadaniem Georga w jego zespole było kopanie w śniegu zagłębień na miejsca do spania. On i jego towarzysz z namiotu najszybciej rozbili obóz, więc George wykorzystał dodatkowy czas, aby wykopać głębszy rów, żeby stworzyć miejsce do rozmów, w którym członkowie zespołu mogliby pić gorącą czekoladę, wymieniać się historiami i wspólnie wspierać. „Zawsze starałem się kopać głęboko, dzięki czemu było wygodniej i miejsce miało bardziej towarzyską atmosferę. I wtedy właśnie to zrozumiałem. Im głębiej kopiesz, tym więcej możesz się bawić”. Podobnie jak psy zaprzęgowe, George połączył radość i zabawę z ciężką pracą, upajaniem się satysfakcją z odkrywaniem terenu i tworzeniem przestrzeni dającej nowe możliwości.
Dzięki psom i mroźnemu białemu krajobrazowi George nazywa czas za kołem podbiegunowym swoją najwspanialszą przygodą wszechczasów, podczas której zyskał na nowo pewność siebie. Potrzebował tego. Rozpoczął przygotowania, aby spędzić dwa lata w innym obcym środowisku, Parku Narodowym Everglades na Florydzie, gdzie dostał zlecenie na fotografowanie dzikiej przyrody za pomocą nieinwazyjnych foto pułapek w ramach projektu „Path of the Panther”.
„Byłem na Fjällräven Polar tuż pod koniec moich przygotowań i wróciłem z niego z przekonaniem, że jestem w stanie dużo znieść. W niektóre dni [na Fjällräven Polar] patrzyłem na mapę i myślałem „Nie ma mowy, żebym tego dokonał”. Dlatego już nie martwię się pójściem do lasu, gdzie mogę trafić na czarne niedźwiedzie. Fjällräven Polar zmienił moje dotychczasowe nastawienie i przygotował mentalnie do takich zadań”.

W niektóre dni patrzyłem na mapę i myślałem „Nie ma mowy, żebym tego dokonał”.

Na bagnach Florydy George obserwuje nowe zwierzęta, takie jak aligatory, których się nie boi i które określa jako kochających przyjemność pacyfistów: „Poważnie, są jak prehistoryczne psy”.
Ale dziś, kiedy rozmawiamy, nawet niedźwiedzie i aligatory, żywe dęby obrośnięte mchem, nie mogą powstrzymać Georga przed powrotem do niezapomnianego okresu, w którym poznał siebie w psach i na bezkresnych polach lodu, w tym pędzie naprzód, który jest tak podobny do jego własnego życia. „Śnieg, gdzie tylko spojrzysz. Czuć świeże powietrze. Odgłosy sań na lodzie, zdyszane psy. Przez cały czas słyszę ich pracujące łapy. Krzyczę „Hiya, Hiya, biegnij szybciej”.
Autorstwa Jasmine Pahl.
Jasmine Pahl jest pisarką, która uwielbia odkrywać dzikie miejsca w Kolumbii Brytyjskiej, Kanadzie i Appalachach jako backpackerka i zbieraczka grzybów.
Dołącz do podróży

Historie z Fjällräven Polar
Przeczytaj jak Kitty Zaja wywróciła swoje życie do góry nogami po udziale we Fjällräven Polar 2018,tutaj.

Opublikowane w

Udostępnij

Mail iconTwitter IconFacebook Icon