SustainabilityStore locatorchevron-down
My accountchevron-down
Your shopping cart
Shipping calculated at checkout
Tax calculated at checkout
Subtotal
0,00€

Total
0,00€
We accept:

Pięć wskazówek dla osób wybierających się na samotne wędrówki

Porady
Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty
Nasza social media manager ma kilka wskazówek dla osób wybierających się na samotne wędrówki.
Niektórzy uważają, że moje wędrówki solo są szaleństwem. Pytają czy to nie jest niebezpieczne, czy nie czuję się samotny. Oczywiście jest w tym pewien element ryzyka. Jeżeli upadnę i zrobię sobie krzywdę, sam muszę postarać się o pomoc. Oczywiście, czasami brakuje mi możliwości podzielenia się wyjątkowym momentem z najbliższymi. Jednak są też dobre strony. Myślę, że też to czujesz, skoro czytasz ten artykuł?
Sarah, social media manager Fjällräven, w Nepalu
Kiedy byłam młodsza podróżowałam z plecakiem dookoła świata. Przez kilka sezonów pracowałam jako instruktorka snowboardu w Alpach. Mieszkałam też przez jakiś czas na innej półkuli. Wszystko to robiłam sama. Jednak to nie to samo, co wyprawa w dzicz, ze wszystkim czego potrzebujesz do przetrwania w plecaku. Nie ma tam hosteli, barów après-ski, czy przyjaznych mieszkańców antypodów. Jesteś sam.
Jednakże to ta wolność pociąga mnie najbardziej. Mogę być wtedy całkowitym samolubem – to prawdziwy luksus. Mogę iść szybciej, wolniej, zatrzymać się, pójść skrótem albo na około. Mogę robić co chcę, nie muszę się z nikim dogadywać i słuchać czyjejkolwiek opinii.
Mam czas by pomyśleć. To pewien rodzaj terapii. Dzień za dniem mogę analizować ostatnie sprawy lub spojrzeć na odleglejsze wydarzenia z szerszej perspektywy. Wyciągnąć wnioski.
Mój pierwszy raz, kiedy zobaczyłam z Mount Everest
Jest też cały aspekt poznawania swoich możliwości, silnych stron i słabości. Po każdej samotnej wędrówce jestem trochę lepiej przygotowany na kolejną wyprawę. Jestem też coraz lepszy w konfrontacji z rzeczywistością dnia codziennego i – co ciekawe – łatwiej mi docenić to, co spotyka mnie każdego dnia.
Nie przeceniaj swoich możliwości
Moją pierwszą samotną wędrówką był słynny Tour du Mont Blanc. Trwała 10 dni, a przez kilka zmian na trasie pokonałam aż 190 kilometrów. To dość dużo jak na początkującego. Trzeba jednak pamiętać, że wcześniej wielokrotnie już wędrowałam na długich dystansach ze znajomymi. Ostro też trenowałam, by być w jak najlepszej kondycji. Co więcej, nie biwakowałam, tylko korzystałam ze schronisk. Polecam to rozwiązanie osobom, które nigdy wcześniej nie brały udziału w wielodniowych trekkingach. Zanim zdecydujecie się na samotne wyprawy warto wybrać się na wędrówki z kilkoma noclegami w większej grupie. Jeżeli nie jesteście przyzwyczajeni do noszenia dużego i ciężkiego plecaka, idźcie na lekko, korzystając ze schronisk, pensjonatów itp. (we własnym namiocie nikt wam nie zaserwuje domowych konfitur i górskiego sera na talerzyku!)
Ostatni dzień trekkingu Tour du Mont Blanc
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Zawsze powinieneś powiedzieć komuś gdzie się wybierasz, gdzie planujesz nocować lub rozbić namiot każdej nocy. Sprawdź gdzie będziesz miał zasięg sieci komórkowej, by w razie potrzeby móc dać znać bliskim. Zawsze zapisz sobie numer lokalnej służby ratunkowej. Sprawdź jakie niebezpieczne zwierzęta możesz napotkać, jaka jest prognoza pogody, gdzie możesz napełnić butelki wodą. Być może będziesz potrzebował filtra do wody? Co z jedzeniem? Zawsze weź trochę więcej, na wypadek, gdybyś musiał przeczekać załamanie pogody. Apteczka w plecaku, to absolutna podstawa. Nawet jeżeli masz zamiar poruszać się po znakowanych szlakach, weź ze sobą mapę, kompas i naucz się jak ich używać.
Zainwestuj w dobry sprzęt
Jeżeli zmarzniesz, to z dużym prawdopodobieństwem rozchorujesz się. To beznadziejne, bo oznacza, że ominie Cię przynajmniej dzień lub dwa wędrówki. Może to jednak doprowadzić do dużo poważniejszych konsekwencji. Hipotermia nie zdarza się tylko przy -30°C. Wystarczy, że temperatura wewnętrzna ciała spadnie o kilka stopni. Jeżeli jesteś sam, to oznacza duży problem. Nie ma nikogo, kto motywuje cię do walki o każdy kolejny krok. Morał jest taki: nie pozwól na to, by zimno cię dopadło.
Wyznacz sobie cele na każdy dzień
Możesz wędrować we własnym tempie, iść szybciej lub wolniej, ale musisz trzymać się pewnego planu (ja mam Plan A i Plan B, ale warto mieć też plan awaryjny). Jeżeli poruszasz się między schroniskami musisz po prostu do wieczora dotrzeć do kolejnego. Jednak jeśli wędrujesz np. w Szwecji, gdzie możesz rozbić namiot wszędzie, łatwo powiedzieć sobie “oh, na dziś wystarczy”. Jeżeli jesteś 1-2 kilometry od pierwotnego celu na ten dzień, to nie ma problemu. Jednak jeżeli zdecydujesz się na nocleg 10 kilometrów wcześniej, niż zakładałeś, to twój plan całej wyprawy się sypnie. Zawsze zaznaczam na mapie gdzie chcę robić przerwy i gdzie chcę nocować. Wybieram je także ze względu na widoki czy inne walory.
Przerwa na przekąskę z widokiem
Nie pozwól by obawy innych cię powstrzymały
Ludzie będą mówili, że twój plan samotnej wyprawy to szaleństwo. Zwłaszcza jeżeli jesteś kobietą. Wszelkie porady są na wagę złota – czytanie lub rozmowa z innymi na temat pokonanych szlaków to rozsądne i praktyczne rozwiązanie. Ale jeżeli odpowiednio się przygotujesz, także fizycznie i psychicznie, po prostu zrób to! Zignoruj malkontentów. Pamiętaj też – nigdy nie jesteś sam, bo zawsze jesteś ze sobą. Z osobą, którą znasz najlepiej i którą poznasz jeszcze lepiej. Ciesz się tym!

Opublikowane w

Tagi

Udostępnij

Mail iconTwitter IconFacebook Icon