
Dziedzictwo
Spodnie przekazywane z pokolenia na pokolenie
Pochodząca z Finlandii Erika Fogelberg jest nauczycielką i mieszka z mężem w szwedzkiej górskiej wiosce Hemavan. Dziś, gdy ich dorosłe dzieci uczą się poza domem, Erika ma więcej czasu na realizowanie swojej pasji do aktywności na łonie natury – i korzystania ze spodni na szelkach, które dostała od ojca.
"Bardzo interesuję się outdoorem i uwielbiam wszystko, od pieszych wędrówek i kajakarstwa po narciarstwo i skitouring" – mówi Erika. "Teraz, gdy trójka naszych dzieci przeprowadziła się na studia do Umeå, mój mąż i ja możemy zaplanować życie, w którym częściej będziemy robić dokładnie to, co lubimy".
Obecnie Erika szkoli się na przewodniczkę po dzikich terenach. Zaspokaja to jej rosnące w ostatnich latach zainteresowanie wielodniowymi trekkingami, zwłaszcza zimą.
Chociaż teraz Erika ma więcej czasu na przebywanie w outdoorze, pasja do spędzania czasu na świeżym powietrzu została zaszczepiona w niej dużo wcześniej, przez jej tatę. Był sprzedawcą w sklepie sportowym i przez lata zaopatrzył się w znaczną kolekcję ubrań Fjällräven. Jest oszczędny i zawsze dbał o sprzęt, więc wiele z tych ubrań nadal służy im podczas górskich wycieczek i pobytu w rodzinnym domku letniskowym.
"Pewnego dnia wygrzebał ze swojego schowka parę puchowych, ocieplanych spodni na szelkach" – wspomina Erika. – "Kupił je w połowie lat osiemdziesiątych, kiedy był w drodze w Alpy na wyjazd narciarski. Zapowiadała się chłodna pogoda, więc wyruszając w tę podróż, chciał być dobrze przygotowany. Okazało się jednak, że spodnie na szelkach były zdecydowanie zbyt ciepłe do narciarstwa alpejskiego. Wyobraźcie sobie moją radość, kiedy po tylu latach je dostałam!"



Na szczęście dla Eriki spodnie na szelkach były idealnym towarzyszem podczas wielu wycieczek górskich, od spania w namiotach i na biwakach, po psie zaprzęgi. Grube i z wysokim stanem chronią dużą część ciała i szybko schną, dzięki czemu Erika nie marznie przez cały dzień pełen przygód. Docenia również to, że mają zamki błyskawiczne na całej długości po bokach i że szelki są elastyczne.
Jak sama mówi: "Są idealnym elementem uzupełniającym, a dzięki nim nie muszę nosić wielu dodatkowych ubrań, aby chronić się przed zimnem. Na przykład, kiedy topię śnieg lub przygotowuję kolację, wszystko, co muszę założyć do kompletu ze spodniami na szelkach, to wełniany sweter lub cienka kurtka puchowa".
W związku z tym istnieje duże prawdopodobieństwo, że – podobnie jak jej ojciec – Erika przekaże swoje spodnie na szelkach następnemu pokoleniu. Szczęśliwe dzieciaki!