
Produkty
Ten artykuł przeczytasz w 7 minuty
Kiedy marzniemy, do akcji wkracza system obronny organizmu. Robi nam się zimno, mamy drgawki i dreszcze – w ten sposób organizm prosi nas o pomoc. Ale co tak naprawdę dzieje się w środku? I co pomaga nam utrzymać ciepło? Poprosiliśmy ekspertów, aby wytłumaczyli nam, na czym polega proces marznięcia i jak go unikać.
Dzieje się to, kiedy wieje mocny wiatr, nie udaje nam się ochronić przed deszczem lub spada temperatura. Robi nam się zimno. Marzniemy. Zaczynamy się trząść. Ale co dokładnie rozgrywa się wewnątrz naszego ciała i dlaczego reagujemy w taki sposób?
„Nasza skóra to sieć receptorów nieustannie wysyłających informacje do mózgu. Kiedy odczuwa zmianę temperatury, natychmiast wysyła sygnał do podwzgórza znajdującego się w centralnej części naszego mózgu, aby sprowokować działanie organizmu, które utrzyma temperaturę ciała” – tłumaczy Roger Kölegård badacz w zakresie psychologii środowiskowej z KTH Royal Institute of Technology w Sztokholmie.
Prowadzi on badania nad tym, jak ludzie reagują na ekstremalne warunki klimatyczne – skrajnie wysokie i niskie temperatury, wysokość, głębokość zanurzenia i siłę odśrodkową. Jego badania koncentrują się między innymi na sposobach ograniczania ryzyka kontuzji spowodowanych przez niskie temperatury, możliwościach adaptacji ludzi do zimna i działaniu mechanizmów kontrolujących przepływ krwi.
Pierwszą reakcją naszego organizmu na zimno jest zwężenie naczyń krwionośnych, aby ograniczyć przepływ krwi blisko powierzchni skóry. Ciało skupia się na utrzymaniu ciepła korpusu, podczas gdy skóra oraz – na przykład – dłonie i stopy marzną, jeśli nie założymy na nie czegoś ciepłego.
Zapobieganie przemarznięciu – lista kontrolna
Rano
- Przygotuj prowiant i napoje. Zaplanuj czas na przerwy i posiłek.
- Zrób plan podróży na resztę dnia i miej w zanadrzu co najmniej jeden alternatywny plan (najlepiej więcej) na wypadek nieprzewidzianych okoliczności.
- Sprawdź temperaturę, wiatr i prognozę pogody.
- Sprawdź swoje ubranie i ekwipunek.
- Rano nie bierz prysznica i nie gol się.
- Zaczynając dzień, zadbaj, żeby było ci ciepło i sucho. Najedz się.
W drodze
- Dostosuj tempo do temperatury i pogody.
- Dostosuj ubranie do potrzeb – czy wszystkie warstwy odzieży są suche?
- Miej świadomość ogólnego stanu zdrowia wszystkich uczestników wycieczki.
- Kontroluj swoją twarz, dłonie i stopy pod kątem białych punktów i utraty czucia.
- Regularnie jedz i pij.
- W razie nagłej zmiany pogody – na przykład kiedy zerwie się silny wiatr – zawróć i poszukaj schronienia.
- Podczas postoju lub bezruchu użyj materiału izolacyjnego, aby osłonić się od zimna podłoża.
Na koniec dnia
- Zadbaj o higienę.
- Sprawdź swoje dłonie i stopy
- Wymasuj stopy i posmaruj dłonie kremem, aby zapobiec wysuszeniu skóry.
„Priorytetem jest utrzymanie dopływu krwi do mózgu, ale korpus zwykle utrzymuje stałą temperaturę. Za to temperatura nóg i rąk może gwałtownie spaść” – wyjaśnia Roger.
Przyzwyczajenie do zimna
Kiedy zmarzniesz, musisz zmienić swoje zachowanie – zacząć się ruszać lub założyć cieplejsze ubranie, aby wyzwolić ciepło i ograniczyć jego utratę. Tutaj także kontrolę sprawują sygnały ciała kierowane do mózgu. Dopóki nie jest nam tak zimno, że stajemy się apatyczni, będziemy otrzymywać impulsy, aby się bronić. Popularną metodą jest wprowadzenie ciała w ruch, aby wygenerować ciepło.
„Jednak jeśli szybko ochłodzą się receptory w skórze lub spadnie temperatura tułowia, człowiek zaczyna się trząść. To inny sposób obrony, który ma na celu podniesienie temperatury korpusu. Stanowi bezwiedną reakcję mięśni, której nie można kontrolować – to metoda organizmu na generowanie ciepła” – mówi Roger.
Kiedy spada temperatura dłoni, osłabieniu ulegają nasze zdolności motoryczne. Wszyscy znamy to uczucie. Ręce grabieją i nie możemy wykonać czynności, które zwykle nie sprawiają nam żadnych trudności.
„Do pewnego stopnia człowiek może przyzwyczaić się do uczucia zimna. Według badań ludzie bardziej narażeni na niskie temperatury utrzymują lepszą mobilność dłoni mimo zimna. Organizm pozwala na pompowanie do skóry nieco większej ilości krwi, dlatego na przykład dłonie zachowują większą sprawność. Z tego samego powodu niskie temperatury na początku zimy odczuwamy bardziej niż pod koniec tej pory roku – po prostu się przyzwyczajamy”.
To, że różni ludzi inaczej odczuwają zimno, jest oczywiste. Istnieją naukowe dowody potwierdzające, że kobiety zwykle mają zimniejsze dłonie niż mężczyźni. „Regulacja temperatury u kobiet jest niestety gorzej zbadana niż ten sam proces u mężczyzn. Zależy to od wielu czynników” – mówi Roger. Mężczyźni chętniej biorą udział w badaniach, a dodatkowo na procesy regulacji temperatury u kobiet wpływ mają hormony, których poziom znacznie zmienia się w przebiegu cyklu miesięcznego.
Zatrzymaj ciepło
Istnieje wiele czynników, od których zależy, jak bardzo jest nam zimno –metabolizm, wysiłek fizyczny, oddychanie. Na te czynniki nie ma wpływu nasz sposób ubierania.
„Istnieją jednak aspekty, na które mamy wpływ” – wyjaśnia Felix Aejmelaeus-Lindström, koordynator produkcji we Fjällräven. Wymienia promieniowanie, konwekcję, przewodzenie i parowanie jako czynniki wpływające na wybór materiału i naszego ubioru.
„Jeśli jest ci zimno, oznacza to, że utraciłeś ciepło swojego ciała. Dlatego staramy się utrzymać ciepło wewnątrz naszych ubrań, tworząc warstwy powietrza pełniące funkcje izolacyjne. Możemy to osiągnąć, w odpowiedni sposób łącząc wiatroszczelne materiały i otwory wentylacyjne” – tłumaczy Felix.
Przeważnie polarowa warstwa środkowa i grubsza kurtka przeciwwiatrowa wystarczają. Zewnętrzna warstwa nie musi zapewniać ciepła – wystarczy, że nie przepuszcza wiatru. Dzięki temu ciało może ogrzać warstwę powietrza najbliższą skórze. Aby utrzymać ciepło, należy unikać materiałów przewodzących ciepło w warstwach ubrania, które mają za zadanie chronić przed zimnem.
„Na przykład zimowa odzież nie powinna mieć metalowych guzików przechodzących przez wszystkie warstwy. Metal przewodzi ciepło, zatem metalowe guziki mogą powodować przenikanie zimna do wewnątrz. Mile widziane są natomiast materiały izolacyjne, jak puch czy wełna. Aby ubranie maksymalnie chroniło przed zimnem, w jego konstrukcji nie mogą występować żadne zimne punkty” – mówi Felix.
Dodaje jednak, że jeśli już jest ci zimno, ciepłe ubranie cię nie ogrzeje. Odzież utrzymuje ciepło, ale musi ono zostać wygenerowane przez ciało.
„Staje się to oczywiste, kiedy wchodzisz do śpiwora, a na zewnątrz jest bardzo zimno. Jeśli przed wejściem było ci zimno, podobnie będziesz się czuć w śpiworze. Ale jeśli rozgrzejesz się przed wejściem do śpiwora, twoje ciało ogrzeje materiały, które zatrzymają ciepło i zapewnią ci komfortowy sen” – wyjaśnia Felix.
Unikaj pocenia
Kolejnym ważnym czynnikiem utrzymania ciepła jest oczywiście parowanie. Jeśli zmokniesz, robi ci się zimno. Dlatego kiedy temperatura spada, należy pilnować, aby nie rozgrzać się na tyle, by zacząć się pocić
Dopóki się ruszasz, nie będzie problemu. Ale kiedy przestaniesz – szczególnie jeśli wieje wiatr – temperatura twojego ciała szybko spadnie i zmarzniesz” – mówi Felix.
„Dlatego tak ważne jest noszenie odzieży odprowadzającej wilgoć na zewnątrz ciała oraz ubieranie się warstwowo – z warstwami izolacji i dobrze rozplanowaną wentylacją, w zależności od okoliczności. To jak skrzynia biegów z różnymi przełożeniami”.
Dobrym punktem wyjścia jest wełna w pierwszej warstwie ubioru – tej, która dotyka ciała. To materiał znany z właściwości odprowadzania wilgoci i zapewniania ciepła. Trzeba zwrócić też uwagę, jak nosi się ubrania i jak zablokować przepływ powietrza celem zapewnienia optymalnej izolacji.
Do zimna można się przyzwyczaić. Według badań ludzie przyzwyczajeni do niskich temperatur utrzymują lepszą mobilność dłoni mimo zimna.
„Możesz mieć na sobie najcieplejszą kurtkę puchową, ale jeśli jest za duża, ciepło wydostanie się przez zbyt szeroki kołnierz. Utworzy to próżnię, która pochłonie zimno z niższego poziomu” – tłumaczy Felix.
„Nosząc ubrania o odpowiednim kształcie i rozmiarze, najlepiej z bandaną lub szalikiem na szyi, zapobiegasz przepływowi powietrza” – dodaje.
Roger potwierdza, że stopień utrzymania ciepła to wypadkowa tego, co robimy, jak jesteśmy ubrani i z jakich materiałów korzystamy.
„Jeśli w zimny dzień czekasz na autobus i ruszasz się, aby nie zmarznąć, więcej energii możesz stracić niż zyskać. Oczywiście ogrzejesz warstwę powietrza najbliżej skóry, ale kiedy poruszasz nogami, ciepłe powietrze może wydostać się nogawkami”– wyjaśnia.
Jeśli poruszasz się po mieście autobusem, nie powinno stanowić to problemu, ale jeśli jesteś w górach, sprawy mogą się skomplikować. Osłona przed wiatrem i wilgocią jest ważna.
„Najważniejszym czynnikiem jest nasze zachowanie: wybór odpowiednich ubrań, ochrona przed przemoczeniem, utrzymanie aktywności, kiedy zmarzniemy. Jeśli spada temperatura twojego ciała, musisz się ruszać odpowiednio intensywnie, aby ponownie ją podnieść. Nie wystarczą podskoki w miejscu, naprawdę musisz podnieść tętno. I – przede wszystkim – trzeba nosić ubrania, które odprowadzają wilgoć i chronią przed wnikaniem wiatru” – mówi Roger.
Podkreśla też konieczność utrzymania suchości. Woda przewodzi ciepło, dlatego aby zapobiec przepoceniu i – w konsekwencji – zmarznięciu, musisz zadbać, aby nie mieć na sobie zbyt wielu warstw odzieży, kiedy się ruszasz. Jeśli zaczniesz się pocić, ubranie zawilgnie. Lepiej, żeby było ci odrobinę zimno na początku niż za ciepło, kiedy przyspieszy twoje tętno. Podczas przerwy wystarczy założyć dodatkową warstwę, aby zachować ciepło.
Według podręczników dla żołnierzy NATO z całego świata, przed wyjściem w zimne dni należy zawsze upewnić się, że nie ma się na sobie zbyt wielu ubrań. Wzmianka o sprawdzeniu, czy ubrań nie jest za mało, nie pojawia się.
„Bo nigdy tak się nie dzieje” – mówi Roger.










