
Ludzie
Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty
Bitte kupiła swoją kurtkę Expedition Down Jacket ponad 30 lat temu na specjalne okazje. Dziś jest połatana, brudna i pachnie dymem, ale nadal to jej ulubiona kurtka, w której ogrzewa się podczas sezonu separacji reniferów.
Co roku, na początku grudnia, Bitte Päiviö Nygård podejmuje się prowadzenia dokumentacji związanej z oddzielaniem reniferów w jej rodzinnej firmie w Suorva, w szwedzkiej Laponii.
Prowadzenie dokumentacji nie jest szczególnie aktywnym zajęciem, więc aby utrzymać ciepło, Bitte polega na kurtce Expedition Down Jacket.
"Jako osoba prowadząca dokumentację przeważnie stoję w miejscu, w bardzo zimnych warunkach. Kurtka jest nieoceniona w takich momentach".
Kurtka Expedition Down Jacket zapewnia Bitte ciepło już od ponad 30 lat - choć na początku używała jej w zupełnie innych sytuacjach. Kupiła ją w sklepie Sport-Anders w Jokkmokk na specjalne okazje, na przykład na doroczny targ.
"Kurtki puchowe były wtedy na topie, więc tego właśnie pragnęłam. Kurtka Expedition Down Jacket i buty z czubkiem były w tym okresie hitem. Kosztowały naprawdę dużo, ale traktowałam to jak inwestycję.
Obecnie to moja kurtka robocza. Jest połatana i pozszywana, brudna i śmierdzi dymem, ale wciąż jest fajna!”
Pomimo jej obecnego stanu, kurtka puchowa Expedition Down Jacket służy Bitte co roku podczas przepędzania reniferów. Odbywa się to w rytmie pór roku. Zimą zwierzęta są wypasane w okolicach archipelagu Luleå, a w kwietniu są codziennie karmione, aż do momentu przeniesienia ich w góry Padjelanta. To właśnie tam spędzają późną zimę i lato. Dokarmienie niekoniecznie wynika z braku pożywienia, ale ma sprawić, by renifery trzymały się razem.
Warunki w trakcie wędrówki w góry bywają bardzo trudne. Bitte wspomina jedną sytuację, w której jej inwestycja w kurtkę okazała się nieoceniona:
“Jako osoba prowadząca dokumentację, przeważnie stoję w miejscu w bardzo zimnych, warunkach. Kurtka jest nieoceniona w takich momentach”.
Bitte Päiviö Nygård
“Pamiętam, jak kiedyś, dawno temu, woziliśmy w góry drewno na opał. W drodze powrotnej do domu pogoda się załamała. W trakcie zjazdu mieliśmy do przejechania wąwóz, ale nie chcieliśmy go pokonywać przy tak słabej widoczności. Zatrzymaliśmy skutery śnieżne, ustawiliśmy sanie jako ochronę przed wiatrem i przeczekaliśmy gorsze warunki. Miałam na sobie kurtkę Expedition Down Jacket i zdecydowanie nie zmarzłam”.
Chociaż kurtka ma już swoje lata i naprawdę dużo przeszła, Bitte wciąż jest pod wrażeniem poziomu funkcjonalności jaki oferuje:
“Biorąc pod uwagę stopień zużycia i częstotliwość użytkowania, to niesamowite, że tak dobrze się zestarzała”.
Przeczytaj więcej historii o kurtce Expedition Down Jacket na blogu Foxtrail. Na przykład zabawną relację o tym, jak zgubić i szczęśliwie odnaleźć swoją ulubioną kurtkę. Nie raz. Nie dwa. Ale trzy razy.
Powiązane produkty


